"Nieważkość"

- Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2015

Druga powieść Julii Fiedorczuk to zbiorowy, nomadyczny portret trzech kobiet, pochodzących z tego samego, podwarszawskiego miasteczka. Zuzanna, Helena i Ewka zostają jako dzieci naznaczone traumą nieprzerobionej straty, którą ciągną za sobą w drodze do dojrzałości. Choć pozornie możnaby użyć wobec każdej z nich społecznych miar „spełnienia”, autorka zamiast skupiać się na zewnętrznych opisach ich losów, zbliża się do bohaterek i obraca je w słowach powoli, odnajdując cienie, rany i rysy, determinujące ruchy każdej z nich. To zbliżenie wydaje się szczególnie ważne, gdy przestrzeń poznania – innego, siebie - nie zawiera zbyt wiele światła. „Nieważkość” to opowieść o bólu, który gdy oswojony – ale nie zapomniany – może stać się latarnią lub choćby – latarką – służącą do poruszania się po mrocznym tunelu dorastania, w którym znalazłyśmy się przecież nie z własnej woli i nie my decydowałyśmy o jego kształcie. Czytelniczka ma szansę przyjrzeć się kobietom w jeden, majowy dzień i dzięki umiejętnie i uważnie prowadzonej narracji przejść przez zdarzenia i myśli bohaterek, a nawet zanurzyć się w przestrzenie niewypowiedziane, których Fiedorczuk zostawia sporo, tworząc miejsce dla żałoby po tym, co się nie wydarzyło i może się już nie wydarzy.

Poruszająca, czule skupiona na bohaterkach opowieść o tym, że dojrzewanie nigdy się nie kończy

(…) siłą tej powieści, w której splatają się sceny z dzieciństwa i dorosłości tych dziewczyn, jest jej nieoczywistość i wnikliwy portret bohaterek. Fiedorczuk w swoich dwóch poprzednich książkach pokazała, że potrafi tworzyć mocne postaci kobiet. (…) Lektura książki sprawia, że otwierają się rozmaite szufladki pamięci, wysypują się zapomniane zdarzenia i postaci. A wszystko dlatego, że autorka umiejętnie porusza odpowiednie struny i pozostawia miejsce dla czytelnika.